Dzisiaj tylko prawdziwego Roberta Kubicy brakowało...
Z okazji otwarcia nowego salonu BMW w Szczecinie do miasta sprowadzili bolid, którym w zeszłym sezonie jeździł Robert Kubica. WOW!






Prawdopodobnie w bolidzie, którym Robert jeździ w tym sezonie w kokpicie jest schowek na paluszki tudzież inne chipsy, żeby nie nudził się podczas postojów w pit-stopie :))
czwartek, 27 września 2007
Gdzie jest Robert??
czwartek, 20 września 2007
Przepis na chleb domowy
Zgodnie z obietnicą (czyli chleb się udał!) - podajemy przepis na chleb. Co tu dużo gadać - chleb palce lizać!
Przepis: (znaleziony na www.gotowanie.wkl.pl)
1 kg mąki pszennej
5 dag drożdży
2 jajka
ok. 1,5 łyżeczki soli
500 - 700 ml letniej wody
10 dag żółtego sera pokrojonego w kostkę (1 X 1 cm) (opcjonalnie)
1 płaska łyżka suszonego majeranku lub kminku lub oregano lub mieszaniny tych ziół
Z drożdży przygotować rozczyn dodając letnią wodę, odrobinę mąki i cukru. Pozostawić w ciepłym miejscu na ok 20 min. Mąkę przesiać przez sito. Dodać jajka, wodę rozczyn drożdżowy, sól, suszone zioło i żółty ser. Wyrobić na gładkie ciasto. Pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Kiedy ciasto podwójnie zwiększy swą objętość przełożyć do formy. Piec w średnio nagrzanym piekarniku przez ok 30 min.
Tyle przepis. W naszej wersji zamiast majeranku i podanych ziół dodaliśmy zioła prowansalskie, nie dodaliśmy również żółtego sera. Temperatura piekarnika ustawiona na 190 stopni. o Nie mniej chleb smakuje naprawdę wybornie. Ponad pół bochenka (w strachu przed bólem brzucha) poszło już w parę minut po skończeniu pieczenia :)
W sobotę szykujemy się na kolejne pieczenie. :) Takiego chleba w sklepie się już nie kupi...
poniedziałek, 17 września 2007
Powrót do przeszłości...?
W niedzielne popołudnie wybraliśmy się (niestety nie dane nam był w komplecie) w mała podróż w przeszłość. A to za sprawą akcji edukacyjnej zorganizowanej przez Akademię Zdrowego Rozwoju, dzięki której mogliśmy znowu poczuć się jak maluchy :) Zabawa była przednia. Mieliśmy okazję spróbować wdrapać się na fotel, który był ogromny. W prawdziwym świecie Dorośli nawet nie zdają sobie sprawy ile trudu musi zadać sobie dziecko, by wspiąć się na taki mebel. Uświadomiło nam to jak czasami ciężkie jest życie maluszka... Po tej pouczającej zabawie, korzystając z fantastycznej pogody, poszliśmy na plac zabaw.
właśnie to faceci lubią najbardziej :)skromne łóżeczko
jak to dobrze posiedzieć w fotelu
rysowanie taką dużą kredką wcale nie jest łatwe
pora obiadowa
jak obiad to obiad - wszyscy muszą jeść
a teraz co? deserek?
poszalało się...
...a po szaleństwach odpocząć trzebaponiedziałek, 3 września 2007
Nowy Rok Szkolny
Wakacje już tylko we wspomnieniach...
Rozpoczął się rok szkolny. O tyle dla nas ważny, że Olek jest już Pierwszoklasistą. Wszystko dzieje się po raz pierwszy...
Do szkoły poszliśmy na 10. Ze względu na padający deszcz inauguracja odbyła się w auli. Wypada wspomnieć, że Olek został wydelegowany do złożenia ślubowania przed Sztandarem szkoły. Później spotkanie w klasie i pierwszy dzień w szkole zaliczony. A od jutra...




Zdziwić może brak zdjęć Klaudii. Klaudia rozpoczęła edukację w zerówce, którą kontynuuje w Przedszkolu.
Niestety, przez gapiostwo Taty i niedopatrzenia Mamci i Olka :) Jej zdjęć z pierwszego dnia w zerówce nie mamy. To znaczy mamy, ale tylko trzy i to kiepskiej jakości. Mimo wszystko pokażemy chociaż jedno z nich:









