sobota, 11 sierpnia 2007

Nasz pierwszy mecz

Dzisiaj męska część rodzinki po raz pierwszy wybrała się na mecz Pogoni. Olkowi strasznie spodobała się atmosfera na spotkaniu i zakomunikował, że jeśli w przyszłą sobotę nie będzie padać (dzisiaj na początku troszkę zmokliśmy) na mecz idziemy obowiązkowo! A dzisiaj na inaugurację niestety nie udało się wygrać ale wynik 1:1 też wcale nie jest zły.
Pamiętam, jak pierwszy raz byłem na meczu Pogoni. Byłem wtedy właśnie w wieku Olka. Zabrali mnie dwaj sąsiedzi. Dlatego byłem szczęśliwy, że po raz pierwszy zabrałem syna na mecz. Przypomniało mi się jak ja przeżywałem swoją pierwszą obecność na stadionie.
Trzeba teraz kupić jeszcze szalik...

Oczywiście parę fotek wykonanych na meczu:


Brak komentarzy:

?