To był szalony dzień.
Pobudka o 3:30. Godzinka przygotowań i w drogę. Do celu 473 kilometry. I tak po 4 i pół godzinie dotarliśmy na miejsce - Heide Park w Soltau w Niemczech. Obyło się bez niemiłych przygód ze strony Klaudii. Do parku weszliśmy o 10 i mieliśmy przed sobą 8 godzin wspaniałej zabawy! Najlepiej chyba oddadzą to zdjęcia:
pierwszy spływ pontonem
a jak spływ górski to i wodospady muszą być!
jedziemy niby-metrem dalej
na czymś takim spływaliśmy 10 metrów w dół, po czym wszyscy byliśmy mokrzy :)
w kolejce na zjazd bobslejem
prawie jak w Nowym Jorku
po wpłynięciu do groty mogliśmy zobaczyć jak wyglądało świat bardzo, bardzo dawno temu (wyglądało to trochę strasznie...
...by po wypłynięciu znowu cieszyć się takimi widokami
...po którym pływał z nami rajski ptaszek
chwila oddechu
foczki pokazywały co potrafią
a później byliśmy w delfinarium
Desert Race. Mama z tatą rozpędzili sie do 100 km/h w 2,4 sekundy! Ale odlot!!!
objazd parku kolejką
Powoli opuszczamy park. Tutaj już po zakupach pamiątek
Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie. Było SUPER!
To był naprawdę wyczerpujący dzień...
...i zmęczenie dało znać o sobie niedługo po wyruszeniu w drogę powrotną:)














1 komentarz:
Hi
Prześlij komentarz