Nie zrozumie tego ten, kto nie musiał i nie musi w święta ani w niedziele pracować. Niestety nasza Mamcia pracuje właśnie w handlu. Całe szczęście jednak, że dziś nie musiała iść do pracy. Mogliśmy ten czas poświęcić dla siebie. Radość dzieci, radość rodziców...
Dzisiejszym dniem cieszyliśmy się razem
A u nas? Dziewczyny od samego rana czyniły przygotowania do procesji. Pierwszy raz Klaudia brała w niej czynny udział i sypała płatki. Mimo panującego upału, z radością dotrwała do końca.

w oczekiwaniu na procesję



W czasie, gdy dziewczyny były na procesji chłopaki wybrali się na mały spacerek. Zawędrowaliśmy na Zamek i dostrzegliśmy, że czynna jest wieża widokowa. Ostatnio męska część rodzinki była na niej ładnych parę lat temu. I mieliśmy już plan na popołudnie: przyjdziemy z dziewczynami i pójdziemy na wieże.
Jak pomyśleli tak zrobili. Po obiadku na zamek wybraliśmy się we czwórkę. Kupiliśmy bileciki i na górę! Po drodze mieliśmy okazję zobaczyć Wahadło Foucaulta, które ukazuje ruch Ziemi wokół własnej osi. Jest to 76 kilogramowa kula zaczepiona na stalowej linie o długości 28,5 metra. W ciągu pięciu minut ziemia przesuwa się o jeden stopień, co mieliśmy okazję zaobserwować.














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz