Dzisiaj całą rodzinką poszliśmy do kina. Na Rodzinkę Robinsonów :)
Olek: Film był fajny. I fajnie się go oglądało. Był ciekawy. Najciekawsze jak Aleksander mówił o dorosłym w zielonym meloniku.
Klaudia: Jak ten chłopak z czarnymi włosami (Aleksander) mówił, że jedziemy do przyszłości...
Tu tyle dziecięcych recenzji :)
Po południu męska część udała się na spacer. Byliśmy w Parku Kasprowicza, ponieważ miały tam występować kabarety (przynajmniej tak pisali w gazecie). Po Dotarciu na miejsce okazało się, że amfiteatr świeci pustkami. Poszliśmy więc trochę dalej i zaszliśmy do Różanki.


Byliśmy tam po raz pierwszy ale na pewno nie ostatni.Następnym razem zabierzemy tam dziewczyny.



A na koniec odwiedziliśmy marynarza.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz